u nas w firmie jest taka sluzbowka z 2001 roku z silnikiem 1,9 D. niesamowite auto , wprost niezniszczalne , takie katusze jak u nas przechodzi to masakra , jezdzi nim kazdy , wiec nikt go nie zaloje i nikt nie zawraca se glowy jakimkolwiek serwisowaniem (poza zmiana oleju) , puki nie stanie

niedawno nawet szef unikajac kolizji trafil w kraweznik i polozyl go na bok ... po zmianie kola ktore sie pogielo jezdzi nadal bez naprawy

troche sie tylko pogial i plastikow czesc pogubil
mnie zaskoczylo w tym aucie bardzo dobre zawieszenie, plynie nad nierownosciami