Czw, 21.05.2009, 14:03
Volkswagen ujawnił pierwsze informacje na temat golfa VI w wersji estate, czyli kombi.
To już czwarta wersja nadwoziowa obecnej generacji golfa, po trzy i pięciodrzwiowym hatchbacku oraz golfie plus.
Stylistyka golfa estate została utrzymana w nowej konwencji przyjętej przez Volkswagena i nazwanej Design DNA. Jej założeniem jest takie rysowanie samochodów, by sprawiały wrażenie szerokich i niskich, a przez to dynamicznych. To niespecjalna nowość, dlatego przód auta niczym nie różni się od golfa hatchback, natomiast tył stanowi ewolucję stylizacji estate V generacji.
Zgodnie z oczekiwaniami żadnych zmian nie znajdziemy we wnętrzu. Deska rozdzielcza, kierownica i panel środkowy zostały żywcem przeniesiona z golfa z nadwoziem hatchback.
Nie ma niespodzianek również jeśli chodzi o silniki. Golf estate będzie napędzany tymi samymi jednostkami, które znajdziemy w hatchbacku. Wybierać będzie można między doładowanymi silnikami benzynowymi (1.4 TSI 122 KM i 160) a wykonanymi w technologii common-rail dieslami (1.6 105 KM i 2.0 140 KM). Ponadto dostępne będą benzynowe silniki wolnossące (1.4 80 KM i 1.6 102 KM). Jednostki TSI i TDI opcjonalnie mogą współpracować z dwusprzegłową skrzynią biegów typu DSG.
Całkowitą nowością w golfie kombi jest silnik TDI o mocy 105 KM. Ma go cechować niskie zużycie paliwa (średnio 4.5 l/100 km). Do danych tych trzeba jednak podchodzić z dużą rezerwą, bowiem producent twierdzi również, że 160-konny silnik TSI wraz ze skrzynią DSG będzie zużywał tylko 6.1 l benzyny na 100 km. Jak zwykle, życie zweryfikuje te wartości. I raczej nie w dół..
Przed nowym kombi postawiono ambitne zadanie co najmniej powtórzenia sukcesu osiągniętego przez poprzednią generację golfa estate (w zeszłym roku nabywców znalazło 95 tysięcy tych aut).
Pierwsze samochody trafią do salonów po wakacjach. Ceny na rynku niemieckim będą zaczynały się od 18 500 euro. Standardowe wyposażenie (również na rynku niemieckim) będzie obejmowało m.in. ESP, sześć poduszek powietrznych, światła do jazdy dziennej, relingi dachowe i klimatyzację. W Polsce pewnie będzie uboższe.




Czw, 21.05.2009, 14:10
Czw, 21.05.2009, 14:16
Czw, 21.05.2009, 14:33
Czw, 21.05.2009, 14:53
Czw, 21.05.2009, 16:51
Czw, 21.05.2009, 16:52
Czw, 21.05.2009, 16:56
Czw, 21.05.2009, 17:16
Czw, 21.05.2009, 17:38
Czw, 21.05.2009, 18:13
Czw, 21.05.2009, 18:39
Czw, 21.05.2009, 21:30
Tapir napisał(a):redukcje etatółw objęły wĹ‚aĹ›nie tych odpowiedzialnych za Golfa
Pią, 22.05.2009, 8:15
Pią, 22.05.2009, 13:35
Pią, 22.05.2009, 17:57





Kolejną wersją nadwoziową Golfa VI generacji jest odmiana kombi. Variant, bo tak zwie się u Volkswagena ten typ nadwozia, nie zaskoczył nikogo swą stylizacją. Bo i nie mógł. W końcu to V generacja z przodem najnowszej, szóstej generacji.
VW powoli przyzwyczaja nas do takich eksperymentów. Kabriolet IV generacji był przestylizowaną wersją Golfa III. Podobnie jest z obecną odmianą Plus, która także zyskała nowy przód i tylne światła. A teraz nowy/stary Variant przejmuje podobną filozofię.
Najwięcej zmian zaszło oczywiście z przodu. Grill, reflektory, zderzak - to wszystko wymieniono, upodabniając Varianta do innych braci. Z tyłu lekko przemodelowano zderzak i zmieniono światła. Dodano także nowe wzory alufelg. Również wnętrze jest takie samo, jak we wszystkich innych Golfach VI generacji. Jednym słowem można rzec, że Variant przeszedł raczej głęboki lifting, aniżeli stał się nowym modelem.
Skoro nie zmieniło się nadwozie, to i parametry przewozowe także nie uległy degradacji. Variant może poszczycić się bagażnikiem o pojemności 505 litrów. Po złożeniu siedzeń pojemność rośnie do 1495 litrów. W Niemczech w serii klient znajdzie m.in.: ESP, relingi dachowe, klimatyzację, elektryczne szyby we wszystkich drzwiach czy też elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka. Jak będzie na polskim rynku, przekonamy się wkrótce.
Do napędu auta posłuży sześć jednostek napędowych. Cztery z nich to silniki
benzynowe (od 80 do 160 KM), a pozostała dwójka to diesle (105 i 140 KM). Nowy Golf VI Variant trafi do pierwszych klientów we wrześniu tego roku. Ceny w Niemczech zaczynają się od 18500 euro. Otwarta pozostaje kwestia, czy warto tyle płacić za auto, które w większej części jest poprzednikiem obecnej wersji?
Pią, 22.05.2009, 21:54
Pią, 22.05.2009, 22:44
rafael4818 napisał(a):teraz jestem pewien.. to jest Golf 5 1/2 czyli FL..nie no moĹĽe coĹ› takeigo wiecej niĹĽ sam lift dlatego 1/2
a co to zdjęcia zamieszczonego wyżej..to da się zauważyć przeniesienie wlewu paliwa na prawą stronę ...o ja
Pią, 22.05.2009, 23:03
Sob, 23.05.2009, 10:16
Osiek napisał(a):To jest tylko facelifting, a dokĹ‚adniej zabieg podobny do tego zastosowanego parÄ™ lat temu w Golfie Cabrio. PamiÄ™tacie, na czym polegaĹ‚, prawda?