Samochody Świata - Forum Motoryzacyjne
https://www.samochodyswiata.pl/

a la amerykana- konstrukcja naczep
https://www.samochodyswiata.pl/viewtopic.php?f=20&t=16150
Strona 1 z 1

Autor:  witek11 [ Czw, 26.10.2006, 17:35 ]
Temat postu:  a la amerykana- konstrukcja naczep

witam!
ten temat znalazlem na wagaciezka.com (zeby nie bylo) od uzytkownika MANiak.. bardzo mi sie spodobal wiec pokaze go tu
kazdy wie jak wyglada amerykanska naczepa,przynajmniej z wygladu. natomiest malo kto wie jaka jest ich konstrukcja! przejdzmy do rzeczy

naczepa taka sklada sie z aluminiowego szkieletu,drewnianej podlogi,aluminiowych badz plastykowych plyt sciennych(przynitowanych!),przewuwanego wozka(!)..krotko mowiac.. lekkosc to jej drugie imie.
moze przejde do fotek...

naczepa na standartowym rozsuwie wozka
Image
maxymalny rozsuw
ImageImage
dzwignia odbezpieczajaca wozek
ImageImage
przesownica
ImageImageImageImage
"solidna rama"
ImageImageImage
wnetrze
ImageImageImage
ImageImage
swiatla- nikt tu sie nie bawo w wymiane zarowek. kazda naczepa ma takie same klosze ktore mozna kupic wszedzie.najbardziej charakterysytyczna czesc amerykanskiej przyczepy
Image

Autor:  ajw [ Czw, 26.10.2006, 18:27 ]
Temat postu: 

No ciekawe sa niektóre rozwiązania (szczególnie ten "wózek" :D) jednak (przynajmniej ta) jest mniej bezpieczna - np. nie ma tej belki (czy jak to tam się nazywa) po obydwu stronach przed tylnimi kołami zapobiegającej przy ewentualnej kolizji wciągnieciu samochodu osobowego pod koła naczepy :/ .

Autor:  ixxos [ Pią, 27.10.2006, 7:29 ]
Temat postu: 

dokładnie Amerykanie powinni zacząć troche myśleć o bezpieczeństwie :!: :!:
przecież to nie jest tak trudno ani drogo dodać osłony przeciwkolizyjne po bokach

Autor:  Globetrotter [ Pią, 27.10.2006, 14:54 ]
Temat postu: 

Zgadzam sie z tym!! No ale jak nie chcÄ… pomyslec!!

Autor:  hiob [ Nie, 29.10.2006, 19:58 ]
Temat postu: 

Parę uwag. Mamy tu, w Stanach, bardzo precyzyjne, przestrzegane i sprawdzane prawo dotyczące wagi zestawu i obciążeń poszczególnych osi. Z tego wynika typowy układ jezdny: podwójne osie ciągnika i naczepy. Po prostu zestaw może ważyć 80 000 funtów, podwójna oś 34 tys i zostaje 12 na oś przednią. Ale by tak rozłożyć ciężar, musi być możliwość przesuwania wózka w naczepie i siodła w ciągniku. Nie zawsze to się udaje, ale taka jest teoria.

MĂłj ciÄ…gnik jest ciężki, a Ĺ‚adunki sÄ… „typowe”. PrzewoĹşnicy spodziewajÄ… siÄ™, ĹĽe kaĹĽdy bÄ™dzie mĂłgĹ‚ w stanie zabrać do 46 tysiÄ™cy funtĂłw, choć zazwyczaj nie przekraczajÄ… one 44. (2,2 funta to kilogram, a wiÄ™c 44 tys to 20 ton). Ja waĹĽÄ™ pusto 35, wiÄ™c z kaĹĽdym Ĺ‚adunkiem waĹĽÄ…cym ponad 45 mam powaĹĽny problem. Albo muszÄ™ jechać bez paliwa (300 galonĂłw paliwa w moich zbiornikach to ponad 2000 funtĂłw, wiÄ™c majÄ…c maĹ‚o, moĹĽna zaoszczÄ™dzić na wadze), albo muszÄ™ siÄ™ zamienić z innym kierowcÄ… naczepami. W naszej firmie jest 5 tys samochodĂłw, wiÄ™c najczęściej da siÄ™ to zorganizować.

Oczywiście jest też bardzo wiele lekkich ładunków. Teraz mam wszystkiego 7 ton, telewizory plazmowe. Dobrze obudowane i są ułożone tylko w jednej warstwie, więc mam głównie powietrze w naczepie, ale nie zawsze tak jest.

Jest też przepis mówiący o tym, jak daleko ma być oś naczepy od siodła. Każdy stan ma inaczej, ale najczęściej jest to 41 stóp od osi siodła do środka między osiami naczepy. Nieraz więc musimy wybierać, czy zapłacić mandat za przeciążenie osi, czy za zbyt dużą odległość osi od siodła.

Co do zabezpieczeń przed wjeżdżającymi pod koła samochodami, to nikt tego tu nie uważa za problem. My za szybko jeździmy i nikt nie zdąży nam tam wjechać :D ;) Ale serio, to ponieważ 90% naszego przebiegu to autostrady i zazwyczaj trucki jeżdżą tak szybko jak auta osobowe, to nie ma wielu takich wypadków.

Mnie trzykrotnie usiłował wjechać samochód pod koła naczepy, ale zawsze uderzał w tylne koła, albo ja w jego błotnik i odrzucało go na bok. Gdyby był bliżej ciągnika, zapewne zauważyłby, że wjeżdża we mnie, więc i tak osłona taka nie byłaby potrzebna. Jedyne co się zmieniło, gdy wprowadzono naczepy o długości 53 stóp, to obowiązkowe zderzaki z tyłu, szerokie na całą szerokość samochodu. Po prostu teraz tylne koła są tak daleko wysunięte do przodu, że były przypadki samochodów najeżdżających na naczepę od tyłu i ludzie ginęli, gdy dół skrzyni ładunkowej uderzał w przednią szybę. Teraz teoretycznie ten zderzak zabezpiecza przed takim scenariuszem.

Autor:  hiob [ Nie, 29.10.2006, 20:05 ]
Temat postu: 

Jeszcze o lampach. Nie tak dawno nawet samochody osobowe miały z przodu wymienne, typowe światła. Teraz już te ograniczenia zmieniono, ale tylne lampy naczep i ciągników dalej są zunifikowane. Jest kilka wzorów, ogólnie dostępnych, cała wymiana wymaga tylko wyjęcia lampy z gumowego zamocowania, wciśnięcia w nie nowej i do podłączenia kabli przez typowe gniazdko. Trochę się sprawa komplikuje przy LED-ach, choć te pasują do typowych gumowych uszczelek. Jednak, ponieważ są one droższe, najczęściej montowane są przy pomocy specjalnych nitów i już trzeba mieć odpowiednie narzędzie, by je wymienić. Ponieważ jednak cena LED-ów spada, coraz częściej widuje się je wsadzone po prostu w te gumowe uszczelki.

Autor:  witek11 [ Nie, 29.10.2006, 20:18 ]
Temat postu: 

dzieki hiob! niezle nas zapoznales z przepisami!

hiob napisał(a):
Oczywiście jest też bardzo wiele lekkich ładunków. Teraz mam wszystkiego 7 ton, telewizory plazmowe. Dobrze obudowane i są ułożone tylko w jednej warstwie, więc mam głównie powietrze w naczepie, ale nie zawsze tak jest.

czy takie lekkie ladunki nie sa stratne dla firmy?? oplaca sie takie przewozic?
w polsce kombinuja zeby byl full na naczepie

Autor:  hiob [ Nie, 29.10.2006, 21:01 ]
Temat postu: 

witek11 napisał(a):
czy takie lekkie ladunki nie sa stratne dla firmy?? oplaca sie takie przewozic?
w polsce kombinuja zeby byl full na naczepie


Mnie to, prawdę mówiąc nie bardzo interesuje. Jestem wynagradzany na milę, niezależnie od rodzaju ładunku. Także puste mile mam płatne, ale już bez dodatku paliwowego.

Firmy majÄ… swoje cenniki i w nich jest pozycja „truckload”, czyli peĹ‚na naczepa. Zazwyczaj komuĹ›, kto ma tyle towaru, ĹĽe i tak zajęłoby to ponad poĹ‚owÄ™ naczepy, bardziej opĹ‚aca siÄ™ wynająć całą naczepÄ™. ZakĹ‚ada plombÄ™ i ma ekskluzywne prawo do pojazdu.

Przy takim towarze jak ten, droga i krucha elektronika, większe straty mogłoby przynieść upychanie tego kolanami, niż zapłacenie drożej za transport, ale za to z gwarancją, że towar dojedzie cały.

Autor:  ajw [ Nie, 29.10.2006, 21:18 ]
Temat postu: 

hiob witam Cię na forum - fajnie, że jest z nami ktoś kto zna się na tym jak nikt inny i może nam przedstawić jak to jest za wielką wodą :).

P.S. Trochę pobuszowałem po Twoim blogu i wielki respekt za to: http://img10.picsplace.to/3/DSCN5188.JPG :!:

Autor:  hiob [ Nie, 29.10.2006, 21:36 ]
Temat postu: 

ajw napisał(a):


Hehe… tylko za co? Za polskiego orĹ‚a, czy za papieskie zawoĹ‚anie? Moja firma nazywa siÄ™ „Totus Tuus Trucking Inc”, wiÄ™c napis nad szybÄ… jest jak najbardziej uzasadniony, choć napis byĹ‚ i wtedy gdy nie byĹ‚o firmy. A jak siÄ™ nie oddamy Jemu caĹ‚kowicie, to caĹ‚e to nasze miotanie siÄ™ nie ma zbyt wielkiego sensu.

A orzeĹ‚? Hmm… MoĹĽna Polaka wyrwać z Polski, ale nie da siÄ™ Polski wyrwać z serca. WiÄ™cej czasu mieszkam juĹĽ w Stanach, niĹĽ w Polsce, ale ciÄ…gle wydaje mi siÄ™, ĹĽe ja tu jestem tylko chwilowo. I na pewno nie czujÄ™ siÄ™ mniej Polakiem, niĹĽ Wy, choć kocham Stany takĹĽe. To ojczyzna moich dzieci i moja przybrana matka. Daje mi chleb i dach nad gĹ‚owÄ….

Pewnie dlatego mam dwie rejestracje na samochodzie. Polska jest co prawda faĹ‚szywa, ale co tam. Na osobowych samochodach teĹĽ mam polskie rejestracje, bo u nas wymagana jest tylko ta z tyĹ‚u. Z przodu sÄ… wiÄ™c europejskie, polskie blachy. I zawsze miĹ‚o, jak na drodze, gdzieĹ› pod kaktusami w Arizonie mija siÄ™ auto z napisem „PKS”, albo z herbem polskiego miasta, albo z orzeĹ‚kiem, choć relatywnie nas coraz mniej, a przybywa braci z innych „paĹ„stw byĹ‚ego obozu” :D

Autor:  ajw [ Nie, 29.10.2006, 22:10 ]
Temat postu: 

O orła mi chodziło. No właśnie z tego co widziałem (choć krótko byłem) niewiele Polaków "przyznaje się" do swojej narodowości :/.

Autor:  hiob [ Wto, 31.10.2006, 8:40 ]
Temat postu: 

ajw napisał(a):
O orła mi chodziło. No właśnie z tego co widziałem (choć krótko byłem) niewiele Polaków "przyznaje się" do swojej narodowości :/.


Masz racjÄ™ i różne sÄ… tego przyczyny. NiektĂłrym nie chce przejść przez gardĹ‚o, ĹĽe sÄ… Polakami i zawsze odpowiadajÄ…, ĹĽe sÄ… „z Europy”. SpotkaĹ‚em siÄ™ z tym wiele razy. Wyraz jakiĹ› dziwnych kompleksĂłw. Ja nie mam z tym problemu, jestem dumny, ĹĽe jestem Polakiem. Inni nie majÄ… uregulowanego do koĹ„ca statusu w USA, wiÄ™c nie chcÄ… siÄ™ ogĹ‚aszać ze swoim pochodzeniem. Jeszcze inni sĹ‚abo znajÄ… jÄ™zyk, za co moĹĽna dostać mandat, wiÄ™c teĹĽ starajÄ… siÄ™ „wyglÄ…dać po AmerykaĹ„sku”. Ale ja jestem zadzior i czasem sprawia mi przyjemność dyskusja z policjantem.

Niedawno Ĺ›ciÄ…gnÄ… mnie jeden na bok na wadze, pytajÄ…c o dokumenty do polskiej tabliczki rejestracyjnej. UsĹ‚yszaĹ‚ ode mnie, co myĹ›lÄ™ o takich, jak on. PowiedziaĹ‚em mu, ĹĽe mam na aucie amerykaĹ„skÄ… rejestracjÄ™ i papiery do niej, a to, co on wziÄ…Ĺ‚ za europejskÄ… rejestracjÄ™, to „bumper stickier”, nalepka na zderzak. On na to, ĹĽe wie lepiej, bo byĹ‚ w Niemczech w wojsku i wie, jak wyglÄ…dajÄ… europejskie rejestracje, a ja z kolei, ĹĽe nie jesteĹ›my w Niemczech, wiÄ™c niech mi nie opowiada bajek. JesteĹ›my w Stanach, na moim aucie jest amerykaĹ„ska rejestracja, a co jest poza niÄ…, to moja sprawa, nie jego. I jak bÄ™dzie siÄ™ upieraĹ‚, ĹĽe jest inaczej, zĹ‚oĹĽÄ™ na niego zaĹĽalenie do przeĹ‚oĹĽonych. To byĹ‚ koniec dyskusji, powiedziaĹ‚ tylko, ĹĽe poznaĹ‚ w armii ĹĽoĹ‚nierzy polskiego pochodzenia, ĹĽe sÄ… najlepszymi ĹĽoĹ‚nierzami i ĹĽyczyĹ‚ mi dobrego dnia.

Ale właśnie niektórzy starają się unikać takich sytuacji. Im ktoś się mniej wyróżnia, tym ma spokojniejsze życie. Cóż. Pewnie mają rację, ale dla mnie pokazanie mojej polskości jest ważniejsze od świętego spokoju.



Image Image Image Image Image

Autor:  pardon [ Wto, 31.10.2006, 9:31 ]
Temat postu: 

hehe fajna historia... tak trzymać :D :lol:

Autor:  hiob [ Wto, 02.01.2007, 1:00 ]
Temat postu:  Re: a la amerykana- konstrukcja naczep

witek11 napisał(a):
...krotko mowiac.. lekkosc to jej drugie imie...


A delikatność konstrukcji trzecie :D Co prawda jak ktoś ją użytkowuje tak, jak powinien i pilnuje, by nie przeładować, będzie służyć dziesięciolecia. Naprawy też są stosunkowo proste. Ale jak ktoś ryzykuje ładując dwukrotnie więcej, niż przewidział producent, to skutki mogą być takie, jak na tych zdjęciach:

Image Image Image Image Image Image

Zobaczyłem to w Nowym Jorku, na Cross Bronx Expresway, Interstate 95, zaraz po zjeździe z mostu Georga Washingtona. Tam jest niesamowicie powybijana i dziurawa droga, więc jak naczepa była stara i być może sporo przeładowana, to się złożyła jak tekturowe pudełko. :lol: :twisted: :D

Autor:  pardon [ Wto, 02.01.2007, 9:54 ]
Temat postu: 

shit happens :shock: całe szczęście, że nie doprowadziło to do poważniejszego karambolu :roll:

Autor:  ixxos [ Wto, 02.01.2007, 11:49 ]
Temat postu: 

o łaaa - chyba strasznie delikatna konstrukcja :>

o ca takimi się wozi może styropian :idea: - bo chyba nie jakieś ciężkie ładunki
przy wypadkach z pick-upami chyba tak samo siÄ™ rozsypujÄ… :evil:
W Europie raczej budujÄ… solidniejsze naczepy i ich ramy

Autor:  luKc!u^ [ Wto, 02.01.2007, 12:45 ]
Temat postu: 

hiob napisał(a):
Jestem wynagradzany na milÄ™


hiob jakie sÄ… u was stawki za milÄ™ ? ... sorki za OT

Autor:  hiob [ Wto, 09.01.2007, 7:09 ]
Temat postu: 

ixxos napisał(a):
o łaaa - chyba strasznie delikatna konstrukcja :>

o ca takimi się wozi może styropian :idea: - bo chyba nie jakieś ciężkie ładunki...


Naczepa ma ładowność około 22 ton. I jeżdżą one wiele lat bez składania się jak ta na zdjęciu. Nie przesadzajmy więc. Nie wiem, co było w tamtej naczepie, w jakim była ona stanie, czy nie była naprawiana po wcześniejszym wypadku, czy nie miała 50 ton ładunku, więc trudno spekulować. Ja w każdym razie przejechałem pięć milionów kilometrów z podobnymi naczepami i ani sam, ani żaden z moich kolegów nie mieliśmy tego typu problemu. To jest pierwszy przypadek, gdy udało mi się zobaczyć taki wypadek na drodze.

Nawiasem mówiąc nakręciłem króciutki film o naczepie-kontenerze, która ma ramę. "Pudło" można z tej ramy zdjąć, żeby przewieź je koleją. Wagon może przewieź dwa takie kontenery położone jeden na drugim, stąd pomysł naczepy tego typu. Nie jest to jednak zwykły, typowy kontener do wysyłki statkami, gdyż nie ma tak mocnej konstrukcji, żeby można było ustawić na nim kilka innych kontenerów:

http://video.google.com/videoplay?docid=5655230738607092264&hl=en

luKc!u^ napisał(a):
hiob napisał(a):
Jestem wynagradzany na milÄ™


hiob jakie sÄ… u was stawki za milÄ™ ? ... sorki za OT


Ja mam dolara plus tzw. "fuel surcharge", dodatek za drogie paliwo. Ten dodatek zmienia się co tydzień, w zależności od średniej ceny paliwa w USA. Ostatnio waha się on między 20-30 centów na milę.[/url]

Autor:  Szakall69 [ Wto, 09.01.2007, 18:51 ]
Temat postu: 

naczepa fajna ale może sie z niąc różnie dziać :wink:

hiob - szacunek dla Ciebie i dla Twojej Ciężarówy 8) 8)

Strona 1 z 1 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/