
Polski Streetracing stracił ojca...
Przepraszam, może nie powinienem zakładać tego tematu, ale nie mogę
W czwartek, ok godziny 1ej w nocy, w tragicznym wypadku zginął Jan Wdowczyk, człowiek z pasją, poświęcony całkowicie, temu co robił... a co robił? przeniósł 1/4 mili z ulicy na tory... był jednym z założycieli SSS, i współtwórców Mistrzostw Polski Wyścigów Równoległych. Był siłą napędową tego sportu, w zasadzie dzięki niemu i temu, że było gdzie jeździć, powstały profesjonalnie przygotowane samochody. Ten sam człowiek był zawsze na zawodach i dopinał wszystko na ostatni guzik... miał w sobie więcej pasji, optymizmu i chęci do działania, niż wielu z nas chciałoby mieć.
Starał się zawsze łączyć ludzi wokół naszej pasji jaką są samochody i sportowa rywalizacja.
W czwartek w nocy jechał jako pasażer ul. Książęcą w Warszawie, nie jechali bardzo szybko, jednak na łuku BMW wpadło w poślizg i uderzyło w rozpędzony autobus nocny...siła była ogromna, Jasiek zginął na miejscu.
Miał 21 lat
Nie musicie nic tu pisać... wiem, że nie wszyscy się pasjonują 1/4 mili...
tu jeszcze parę komentarzy nt. tego kim był i jak był postrzegany Jasiek
http://www.streetracing.pl/forum/viewtopic.php?t=26966
"życie choć piękne tak kruche jest,
wystarczy jedna chwila by zgasić je,
życie choć piękne tak kruche jest ,
zrozumiał ten, kto otarł się o śmierć"